Wyobraźmy sobie Polskę tuż po wojnie, pełną wyzwań i zmian. W 1945 roku, gdy kraj dopiero odradzał się po zniszczeniach, po polskich drogach jeździło zaledwie 46 autobusów i ponad 10 tysięcy ciężarówek. To właśnie te pojazdy stanowiły podwaliny transportu publicznego, łącząc miasta i wsie oraz umożliwiając powrót do normalności.
Na początku dominowały przedwojenne Leylandy, jednak wkrótce PKS musiał radzić sobie z brakiem specjalistycznych aut, sięgając po „osobowe ciężarówki”. Pod koniec lat 40., jego flota liczyła 402 autobusy i ciężarówki osobowe, które z czasem zaczęły odgrywać coraz ważniejszą rolę w przewozach pasażerskich.

W latach 50. sytuacja powoli się zmieniała – na polskie drogi wjechały używane wojskowe samochody GMC i Studebakery, które mimo ograniczonej przestrzeni, pełniły funkcję tymczasowych autobusów. Na ciężarówkach montowano na tylnej burcie schodki, czasem dodatkowo ocieplano plandekę i w ten sposób woziły one pasażerów, choć niestety nie były one zbyt pojemne z powodu niewielkiej skrzyni ładunkowej.
Równocześnie składano zamówienia na zachodzie – kupiono włoskie Fiaty, francuskie Chausson, a w Wielkiej Brytanii zamówiono podwozia ciężarowe Bedford i autobusowe podwozia Leyland, na których karoserie zbudowały zakłady lotnicze PZL Mielec.
Największą zaletą autobusów Fiat była ich niezawodność – potrafiły przejechać bez naprawy nawet 200 tysięcy kilometrów! Podobnie trwałe okazały się autobusy Leyland. W 1958 roku PKS Warszawa jako pierwsze przedsiębiorstwo przewozowe w Polsce otrzymało nowoczesne autokary Skoda 706 RTO z nadwoziami Karosy, które jeszcze bardziej podniosły komfort podróży.
Choć dzięki temu rozwijano infrastrukturę i powstawały nowoczesne pojazdy, w 1963 roku co czwarty autobus w Warszawie miał przebieg od pół do półtora miliona kilometrów – świadectwo solidności i wytrzymałości tamtejszych maszyn.
Od tak niepozornych pojazdów ciężarowych zaczynała się wielka przygoda polskiej komunikacji. 80 lat to nie tylko liczba – to opowieść o pasji, wyzwaniach i nieustannym rozwoju, który doprowadził nas do dzisiejszych nowoczesnych autobusów.






